BACK TO SCHOOL

Moda dziecięca to młodsza siostra dorosłej mody, z niej podpatruje trendy, inspiruje się kolorami, poważne outfity ze światowych wybiegów interpretuje trochę z przymrużeniem oka, nakładając zabawowy filtr. Czasem moda małych kopiuje modę dużych zbyt dosłownie – świat z mieszaniną grozy i zdumienia patrzy na dzieci znanych celebrytów, ubrane w stylizacje warte niejednokrotnie cenę dobrego auta. Plotkarskie portale publikują wstrząsające niusy: mała Surie Cruise, córka Katie Holmes i Toma Cruisa na obcasach, Nort West, córka Kim Kardashian w tiulu i brokacie od Balmain czy Chanel, o zgrozo – niedawno wystąpiła w naturalnym futrze!

 

U małych, jak u dużych

źródło: http://www.artkiddo.pl/article/wydarzenia/muzeum-narodowe-we-wroclawiu-102/
źródło: http://www.artkiddo.pl/article/wydarzenia/muzeum-narodowe-we-wroclawiu-102/

Ubieranie maluchów w stroje zarezerwowane dla dorosłych przypomina zwyczaje modowe sprzed wieków, gdy specjalne ciuszki dla dzieci właściwie nie istniały, były one kopią do złudzenia przypominającą dorosłe odpowiedniki, dziewczynkom sznurowano gorsety, a chłopcom narzucano miniaturki fraków i żupanów. Dopiero lata 30. XIX wieku przyniosły spektakularną zmianę, dzieci zaczęto ubierać niezależnie od płci w identyczne, przypominające dzisiejsze koszule nocne, sukienki. Moda maluchów kilkakrotnie jeszcze zataczała koło, to oddalając się od stylu dorosłych, to się do niego upodabniając. Pojawiały się spektakularne trendy, jak chociażby niezapomniany marynarski mundurek dla chłopców i jego prekursor, aksamitny żupan, inspirowany „Trzema muszkieterami”. Od niego idzie już prosta linia do dzisiejszego szkolnego mundurka, którego los, chociażby w naszym kraju zmienia się w zależności od zarządzeń.

 

Szkolna rewia mody
Chociaż walczylibyśmy z tym zacięcie, maluchy też chcą być modne, a podpatrywanie tego, co ma koleżanka/kolega i niepowstrzymana chęć kopiowania oraz nie pozostawania w tyle nie jest zarezerwowana tylko dla dorosłych. Projektanci i producenci odzieży dziecięcej w tym sezonie zarówno cytują modę poważną, jak i tworzą jej zupełnie niepoważne „lustrzane odbicie”. Gdy duże panie paradują w strojach typu preria, małe modelki noszą wzory w kaktusy. Gdy pojawia się tiul, w dziecięcym wydaniu spódniczki z tego materiału, to prawdziwe fontanny przezroczystych falban wprost z balu księżniczki. Rządzą oczywiście modne pastele, tak bardzo pasujące do dziecięcych buzi, must have to jeansy ogrodniczki, na półkach i wieszakach znajdziemy także mnóstwo naszywek, zwierzęcych wzorków i kolekcje w ponadczasowym black&white. Kolekcje dla najmłodszych nie ustępują w niczym przygotowanym dla nas, z pewnością więc ubierając malucha nabierzemy apetytu na zmiany w naszej szafie.