ENGLISHMAN IN NEW YORK

Zamyślony biznesman, w dwurzędowej marynarce z szerokimi klapami, wysiada z luksusowego auta obmyślając plan fuzji wielkich spółek. Czy to okładka Forbesa, lub uchwycony w kadrze rekin finansjery z londyńskiego City? Bynajmniej. Zdjęcie przedstawia naszego genialnego piłkarza, Roberta Lewandowskiego i pochodzi z backstage’owego materiału najnowszej kolekcji Vistuli. Na kolejnym zdjęciu Lewy nadal trzyma biznesowy szyk, w narzuconej na sweterek marynarce z niebieskim wzorem na podszewce i poszetką w najmodniejszym wzorze paisley wygląda jakby właśnie podpisał kontrakt na 10 milionów euro (kto wie, może to właśnie zrobił 🙂 ).

 

Tęsknota za retro
Wszystko wskazuje na to, że projektanci po modzie na eklektyzm, sportowe dodatki i luz zatęsknili za surową, wymagającą elegancją. Czyli panowie, jest wyzwanie. Trzeba polubić poszetkę, dobrać ją do koszuli, nie zrujnować stylizacji niedobranymi skarpetkami i zainwestować w dobre buty. Ci, którym natura poskąpiła modowego drygu mogą śmiało zdać się na gotowe propozycje zestawów z lookbooków znanych marek plus posłuchać podpowiedzi sprzedawców Alfa Centrum, którzy niejednego już niedowiarka (że można i trzeba dobrze wyglądać) przerobili na dandysa z krwi i kości. A tegoroczna moda czeka na odważnych – mamy wojskowy szyk, płaszcze a’la szynele łączone z ciężkimi butami, pokazane na wybiegach przez Burberry, Alexandra McQueena i Balmain. Mamy tweedowe marynarki, olbrzymią kratę z lat 70’tych (obecna we wzorach długich do ziemi trenczy, a także marynarek i całych garniturów). Aż chce się nucić nieśmiertelny przebój Stinga („Widzisz mnie kiedy spaceruję Piątą Aleją/Laskę zawsze mam przy sobie/Biorę ją wszędzie, gdzie idę/ Jestem Anglikiem w Nowym Jorku”). Na uwagę zasługuje też propozycja wyrafinowanej elegancji znów rodem sprzed kilkudziesięciu lat, czyli aksamit wersja total look, w kolorach beżu, zgniłej zieleni i głębokiego granatu, a także futra a’la John Snow z „Gry o tron”.

 

Jeśli luz, to w stylu hippie
Jeśli dyktat idealnej elegancji Wam się znudzi, możecie zrzucić eleganckie pantofle i ubrać trampki, ale już nie do rurek, a…dzwonów. Do tego bluza w kwiatowe wzory, wokół szyi fantazyjny węzeł lub golf, na nosie lenonki i jesteśmy dzieckiem – kwiatem w wielkim mieście. Szczytem casualowego szaleństwa jest wyjście z łóżka wprost na ulicę, czyli …piżama, którą Valentino zestawia z marynarką, a Fendi zamiast płaszcza proponuje gruby szlafrok. Panowie kochani, jeśli któryś z Was w szlafroku pójdzie do pracy lub chociaż na randkę, prosimy, przyślijcie nam zdjęcie!