WAKACJE W PRL

Fot. PAP/Maciej Sochor, źródło: http://bit.ly/2a8gh0d
Fot. PAP/Maciej Sochor, źródło: http://bit.ly/2a8gh0d

Syrenką do Bułgarii, maluchem w Bieszczady, a po całej Polsce najlepiej autostopem, który jeszcze wtedy nie nazywał się bla-bla car… PRL- czy czasy to były słusznie, czy niesłusznie minione – nie bawimy się w polityczne spory, puśćmy tylko oko do tamtych, dawnych lat, o których przypominają nam cytaty ze starych komedii („Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy” – kto nie kojarzy Tyma w słynnej kwestii z „Rejsu”?). Nie raz, nie dwa ten właśnie styl odzywa się także w modzie, designie, trendach wnętrzarskich.

Wypoczynek z kaowcem
„Obywatele Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej mają prawo do wypoczynku” – w czasach Polski Ludowej relaks mieliśmy konstytucyjnie zapewniony i korzystaliśmy z tego prawa w pełni. Czy były to wczasy pod gruszą, czy turnus prowadzony przez kaowca, albo wczasy zakładowe, z kultową stołówką, stołem do ping-ponga i potańcówkami przy przebojach Czerwono-Czarnych i Niemena, jedno jest pewne – nie było smartfonów, nie łapaliśmy pokemonów, człowiek się bawił, nawet gdy trunki były ciepłe i podawane w musztardówkach.

 

 

Jesteśmy na wczasaaach

Sopot Fot. PAP/CAF/Janusz Uklejewski, źródło: http://bit.ly/2aaH8h5
Sopot Fot. PAP/CAF/Janusz Uklejewski, źródło: http://bit.ly/2aaH8h5

…w tych góralskich lasaaaach – jak śpiewał Wojciech Młynarski w słynnym przeboju. Kierunki wypoczynku były różne, tak jak i współcześnie, obowiązywały sezonowe mody – jeśli nad Bałtyk, to największy lans był w Sopot (to nie literówka! Jeździliśmy do Sopot, a nie do Sopotu). Jeśli w góry, to koniecznie Zakopane i zdjęcie z misiem na Krupówkach, jak Mazury, to kemping w Augustowie. Gdy nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, pozostawał ogródek działkowy z uprawami godnymi prawdziwego rolnika, lub składane krzesełko i wędkowanie nad pobliskim jeziorem. Ogromnym powodzeniem wśród seniorów cieszyły się uzdrowiska, z najsłynniejszym Ciechocinkiem, gdzie w cieniu tężni kwitła późna miłość, a na „fajfach” tańczono do muzyki na żywo. Ale zaraz, zaraz…czy czas się tam nie zatrzymał? 🙂

 

 

A moda?

Fot. Michał Kulakowski/REPORTER /Reporter, źródło: http://bit.ly/29YUlrH
Fot. Michał Kulakowski/REPORTER /Reporter, źródło: http://bit.ly/29YUlrH

Moda oczywiście była, tworzona przez kopiujące wzory z „Burdy” krawcowe, z których każda była w tamtych latach projektantką, ale też kreowana przez wielkie nazwiska, takie jak Barbara Hoff. Styl PRL do dziś jest cytowany przez znane marki i wciąż wraca bliższym i dalekim echem. Mamy koturny z przewagą bieli, opaski na głowę zawiązane w fantazyjną kokardkę, rozkloszowane spódnice, koszule z przedłużanym kołnierzykiem, matowe, czerwone usta, stroje kąpielowe w wielkie grochy, spodnie z wysokim stanem i rozszerzaną nogawką, nieśmiertelne dzwony i ogromne, okrągłe lub „kocie” okulary w grubych oprawach. Znamy? Pewnie, że znamy, lubimy i nosimy. Okazuje się, że PRL nie był wcale taki szary.